Niedziela, która zdarzyła się w środę

Niedziela, która zdarzyła się w środę

Literatura faktu, reportaż

Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarne
Seria: Reportaż
Liczba stron: 256
Rozmiar 6,4 MB
Data premiery: 2014-12-10
Tytuł: Niedziela, która zdarzyła się w środę
Seria: Reportaż
Autor: Szczygieł Mariusz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarne
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 256
Data premiery: 2014-12-10
Rok wydania: 2011
Format: MOBI
Liczba urządzeń: bez ograniczeń
Drukowanie: bez ograniczeń
Kopiowanie: bez ograniczeń
Indeks: 16443914

Niedziela, która zdarzyła się w środę Ebook. Słucha wszystkich, jeżeli kogoś zawstydza, to tylko czytelnika, bo każe myśleć i mieć oczy szerzej otwarte. (niedziela, która zdarzyła się w środę wyszła pod koniec 1996 roku). Niedziela, która zdarzyła się w środę Pdf. Jeżeli w przyszłości historycy będą chcieli się dowiedzieć czegoś o polsce lat dziewięćdziesiątych, współczesna literatura piękna nie da im za dużo, książka szczygła – bardzo wiele". paweł dunin-wąsowicz, "machina" (1997) przyszłość już nadeszła, owe kilka lat minęło dawno. Nowa polska po upadku komuny postawiła przed przeciętnymi nieprzeciętne zadanie. Uznaliśmy, że dziś jest to już książka historyczna. "miałem szczęście być świadkiem, kiedy pewnym ludziom w środę przydarzyła się niedziela. "szczygieł łapie czas jak nikt inny nasycając swoje teksty choćby marzeniem bohaterki, by za odprawę z pracy kupić synowi 'kurtkę z koca'. Dlatego proszę potraktować tę książkę jako relację z zawodów w utrzymywaniu się na powierzchni". mariusz szczygieł (2011) tekstom reportera towarzyszą zdjęcia witolda krassowskiego, który w tym samym czasie co mariusz szczygieł, między rokiem 1989 a 1997, rejestrował życie nowej polski. Są to reportaże o przeciętności, bo sam pochodzę z przeciętnego miasteczka i, jak mówi mój tata jerzy szczygieł, to piękne być przeciętnym. Do tego witold krassowski zarejestrował je na prawdziwych negatywach, bo była to epoka sprzed fotografii cyfrowej. . Były to lata bardzo fotogeniczne, bo ludzkie twarze zmieniały się jak nigdy dotąd. To moja pierwsza reporterska książka. Z czasów, kiedy uwielbiałem pisać o polsce, kiedy nie prowadziłem jeszcze talk-show w telewizji i kiedy nie miałem pojęcia, że pojadę w jakimkolwiek celu do czech.

Komentarze

dorahuk

dorahuk

Czytam i widzę oczami wspomnień sprzedaż z łóżek polowych wzdłuż ul. Dąbrowskiego w Poznaniu, czas zastanawiania się co dalej ze szkołą, co da m pracę, wspaniały warsztat autora. Czysta przyjemność czytania i sporo emocji

MG

MG

Bardzo interesujaca ksiazka. Ciekawe tematy, swietnie napisana. Polecam

Zostaw komentarz